jestem mężczyzną, który pragnął więcej niż było w zasięgu mojej ręki. chciałem być bogom Olimpu równy. piłem nektar, jadłem ambrozję. to jest moja kara za pożądanie niedotykalnego. cierpię niekończący się ból, niekończący strach. na imię mi Tantal.

powrót